Chorwacja od lat jest jednym z najpopularniejszych kierunków wakacyjnych w Europie, ale co warto zobaczyć w Chorwacji, jeśli zamiast plażowania wolimy aktywny wypoczynek? Odpowiedź przyszła do mnie podczas rejsu po dalmatyńskich wyspach – to była jedna z najbardziej niezapomnianych przygód w moim życiu. Zapraszam Cię na relację z podróży, która obudzi w Tobie chęć do odkrywania tego wyjątkowego kraju z perspektywy morza.
Dlaczego rejs po Dalmacji?
Kiedy planowałam kolejną podróż, wiedziałam, że chcę połączyć relaks z odkrywaniem nowych miejsc. Chorwacja, z ponad tysiącem wysp, wydawała się idealnym kierunkiem. Zamiast klasycznego zwiedzania samochodem, zdecydowałam się na tygodniowy rejs jachtem. To dało mi nie tylko wolność poruszania się, ale i szansę, by zobaczyć miejsca niedostępne z lądu.
Rejsy po Adriatyku są coraz bardziej popularne – można wynająć jacht z załogą lub, jeśli mamy odpowiednie uprawnienia, poprowadzić go samodzielnie. Ja wybrałam opcję z doświadczonym skiperem, co pozwoliło mi skupić się na odkrywaniu uroków Dalmacji.
Split – idealny początek morskiej przygody
Moja przygoda rozpoczęła się w Splicie – jednym z najpiękniejszych miast chorwackiego wybrzeża. Zanim wypłynęliśmy, miałam chwilę na zwiedzenie starówki z wpisanym na listę UNESCO Pałacem Dioklecjana. To miejsce zachwyca architekturą, klimatem i historią, a wieczorne spacery wąskimi uliczkami to czysta magia.
Jeśli planujesz rejs, Split to doskonałe miejsce startowe – znajduje się tu duży port, wypożyczalnie jachtów i sklepy, gdzie można uzupełnić zapasy przed wypłynięciem.
Wyspa Brač – Zlatni Rat i urokliwe miasteczka
Naszym pierwszym przystankiem był Brač, słynący z jednej z najpiękniejszych plaż w Europie – Zlatni Rat. Z pokładu jachtu wyglądała jeszcze bardziej zjawiskowo niż na zdjęciach. Zatrzymaliśmy się też w miasteczku Bol – to miejsce idealne na spokojny spacer i wieczorną kolację w jednej z nadmorskich konob.
Brač to nie tylko plaże – warto wspiąć się na Vidovą Gorę, skąd rozciąga się widok na sąsiednie wyspy. Dla aktywnych dostępne są również trasy rowerowe i nurkowanie.
Hvar – perła Adriatyku
Hvar to zdecydowanie jeden z najpiękniejszych przystanków naszego rejsu. Port w Hvarze tętni życiem, a miasto przyciąga zarówno turystów, jak i żeglarzy z całego świata. Spacerując po zabytkowym centrum, nie można przegapić twierdzy Španjola, z której rozciąga się widok na Pakleni Otoci – archipelag małych wysepek idealnych na kąpiele i snorkeling.
Wieczorem usiedliśmy w jednej z klimatycznych restauracji na starym mieście. Hvar zachwyca nie tylko urokiem, ale i atmosferą – to miejsce, gdzie elegancja spotyka się z luzem.

Vis – cisza, natura i wino
Wyspa Vis to zupełnie inna bajka. Mniej komercyjna, bardziej dzika, idealna dla tych, którzy chcą uciec od tłumów. To właśnie tutaj poczułam prawdziwy klimat Dalmacji sprzed lat. Zatrzymaliśmy się w Komižy – małym miasteczku rybackim z kameralnymi restauracjami i uroczymi plażami.
Nie można pominąć wizyty w słynnej Błękitnej Grocie na pobliskiej wyspie Biševo – najlepiej dopłynąć tam wcześnie rano, kiedy światło wpadające do jaskini tworzy hipnotyzujący efekt.
Korčula – chorwacka wersja Dubrownika
Korčula zachwyciła mnie od pierwszego wejrzenia – małe, klimatyczne stare miasto otoczone murami przypomina miniaturowy Dubrownik. Według legendy to właśnie tutaj urodził się Marco Polo. Spacerując po wąskich uliczkach, odkrywałam kolejne punkty widokowe, lokalne galerie i sklepiki z rękodziełem.
W Korčuli zatrzymaliśmy się na noc – wieczorne życie toczy się tu wokół portu, gdzie można spróbować lokalnych win i owoców morza. Warto też zajrzeć do jednej z winnic na wyspie – Grk i Pošip to szczepy winorośli uprawiane tylko tutaj.
Mljet – park narodowy i jeziora
Jeśli szukasz miejsca, gdzie natura zachwyca na każdym kroku, to Mljet jest odpowiedzią. Duża część wyspy to Park Narodowy Mljet, z dwiema słonymi jeziorami i klasztorem położonym na wyspie na środku większego z nich. Dopłynęliśmy tam pontonem, a potem zwiedzaliśmy okolicę pieszo i rowerami.
To idealne miejsce na odpoczynek wśród zieleni i śpiewu cykad. Mljet ma swój unikalny mikroklimat i oferuje niezapomniane chwile z dala od zgiełku.
Powrót do Splitu – wspomnienia na lata
Po tygodniu na wodzie wróciliśmy do Splitu, opaleni, szczęśliwi i pełni wspomnień. Rejs po dalmatyńskich wyspach pozwolił mi zobaczyć Chorwację z zupełnie innej perspektywy – tej najpiękniejszej. Polecam taką podróż każdemu, kto marzy o niezależności, przygodzie i bliskości z naturą.

Praktyczne wskazówki przed rejsem po Chorwacji
- Kiedy płynąć? Najlepszy czas to czerwiec i wrzesień – mniej tłumów, przyjemna temperatura.
- Czy trzeba mieć patent? Nie – można wynająć jacht ze skipperem.
- Ile to kosztuje? Tygodniowy rejs z załogą to koszt od 500 do 1000 euro/osobę w zależności od standardu.
- Gdzie rezerwować? Polecam sprawdzone serwisy takie jak Sail Croatia – oferują różne opcje rejsów tematycznych i prywatnych.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o innych kierunkach idealnych na wakacje nad morzem, zajrzyj do mojego artykułu o najlepszych plażach w Polsce – znajdziesz tam więcej inspiracji na lato!
Dlaczego warto?
Rejs po Dalmacji to przygoda, która łączy zwiedzanie, wypoczynek i kontakt z naturą. Chorwacja z perspektywy morza to zupełnie inny świat – wyspy, do których nie dopłyniesz promem, zatoki, w których można zakotwiczyć na noc, i ludzie, którzy kochają swój kraj i zarażają tą miłością.
Zdecydowanie polecam tę formę podróży każdemu, kto chce odkryć, co warto zobaczyć w Chorwacji poza utartym szlakiem. Ja już wiem – Ty też możesz się przekonać!




